Adaptacja przedszkolaka - 7 przydatnych rad

Dodano 3.8.2018

Dla niektórych z Was 1 września nie będzie tylko wspomnieniem historycznym lub skojarzeniem ze szkolnym dzwonkiem. Pewnie dlatego, że wraz z rozpoczęciem roku szkolnego, Wasze dzieci rozpoczynają przygodę z przedszkolem. To bez wątpienia wielkie wydarzenie. Do każdego wielkiego wydarzenia należy się przygotować. Do tego również. Jednak przygotowania nie mogą dotyczyć tylko dziecka, wszystko zaczyna się od rodzica! Przedszkolna adaptacja również.


autor: Zuzanna Jastrzębska-Krajewska

 

Jak się przygotować, czyli o adaptacji

 

Adaptacja do przedszkola to nie są te trzy dni proponowane przez przedszkole pod koniec sierpnia. Adaptacja to proces, który trwa miesiącami, a zaczyna się długo przed tym, jak zapisujesz dziecko do przedszkola. Proces ten powinien być przemyślany i skrojony na miarę każdego dziecka. Bo tak samo, jak my - dorośli - w różnym stopniu przystosowujemy się do nowych sytuacji, tak samo dzieci są różne. Jedne z natury otwarte na nowe doświadczenia, zmianę otoczenia, wykazują się odwagą. Drugie - bardziej wstydliwe, a może wręcz przestraszone każdą zmianą. Większość dzieci osiąga gotowość przedszkolną około 3 roku życia. Żeby im w tym pomóc warto zadbać o niżej opisane kwestie.

 

1. Rozmowa z dzieckiem

Część rodziców traktuje dzieci, jak zwierzątka. Nie tłumaczy im najbliższych wydarzeń, nie informuje o planach. Taka nagła zmiana, do której dziecko nie mogło się przygotować, wywołuje w nim lęk, brak poczucia bezpieczeństwa. Jeszcze gorzej, jeśli w ramach przygotowania rodzice straszą dziecko przedszkolem: „o, jak pójdziesz do przedszkola, to już pani cię nauczy”. „w przedszkolu się tak nie będziesz zachowywać!”, „wszystko powiem pani, ona cię wychowa”. W takich momentach otwiera mi się nóż w kieszeni! Chcesz straszyć – idź na horror do kina! Przedszkole ma być miejscem, które od samego początku kojarzy się Twojemu dziecku z czymś przyjemnym. Magiczny świat, do którego dostęp mają tylko dzieci. Dlatego rozmawiaj z dzieckiem o przedszkolu, przejdź z nim kilka przy budynku, zatrzymaj się, weź na ręce. Opowiedz, że tu będzie się bawiło z kolegami i koleżankami. Że w przedszkolu są super zabawki, które już na niego czekają. Że w przedszkolu jest pani, która zawsze pomoże, przytuli, jak będzie potrzeba. Że tam jest taaaakie pyszne jedzenie, a dzieci, które chodzą do przedszkola nie są już dzidziusiami – są duże. Bądź dumny, że Twoje dziecko staje się przedszkolakiem, okaż mu to.

2. Rozbudzanie chęci pójścia do przedszkola

Dziecko nie ma pojęcia, czym jest przedszkole dopóki nie zobaczy go od środka. Dobrze jest więc przed rozpoczęciem tej przygody, rozbudzić w dziecku chęć chodzenia do niego. Pomoże w tym udział w zajęciach dla małych dzieci, które organizowane są w klubikach, kawiarniach, a czasem nawet w przedszkolach. Chodzi o to, żeby dziecko miało okazję cieszyć się zabawą z innymi dziećmi, wykonywać polecenia nauczyciela w asyście rodzica, czyli z poczuciem, że jest bezpieczne.

3. Samodzielność w samoobsłudze

Trzylatek to dziecko, które powinno korzystać z toalety. Niech Was nie zmyli, że na sklepowych półkach można znaleźć pampersy, które pasują na dzieci w wieku przedszkolnym. Jeśli Wasze dziecko nadal z nich korzysta, skoncentrujcie się na odpieluchowaniu. Jest ciepło, są wakacje- to najlepszy czas. Dlaczego tak ważne jest, żeby dziecko, potrafiło samo skorzystać z toalety? W grupie jest przynajmniej kilkanaścioro dzieci. Czasem nawet powyżej 20. Każdemu dziecku może zachcieć się siku (tak, to normalne słowo, chociaż w takim tekście wygląda głupio). Normalna sprawa. Dziecko powinno umieć przynajmniej zakomunikować to nauczycielce lub pomocy nauczyciela. Powinno również samo umieć podnieść deskę, rozebrać się. Oczywiście, usiąść pomoże mu dorosły. (Tu warto jednak pamiętać, że toalety w młodszych grupach najczęściej swoim rozmiarem dostosowane są do wzrostu dzieci – są po prostu mniejsze od tych, które mamy w domach). Przedszkolak powinien sam poradzić sobie z podtarciem (jejku…ale słowa!), pewnie nie chcesz, żeby Twoje dziecko było dotykane w miejscach intymnych – szczerze, kadrze przdszkolnej nawet nie bardzo można to robić (oczywiście w razie konieczności zawsze pomagamy dziecku!). Przedszkolak to już dość duży człowiek, więc nie bez znaczenia jest jego strefa intymna. Wiadomo. Dlatego bardzo ważne jest, żeby rodzice trenowali z dziećmi czynności samoobsługowe w toalecie. To komfort dla wszystkich. Nie zapomnijcie, że do tych czynności należy również spuszczenie wody i umycie rąk, tego również trzeba nauczyć. Oczywiście dziecko ma prawo nie zdążyć lub zapomnieć się - po to są worki z ubraniami na przebranie. W takiej sytuacji dorośli nie mają prawa zawstydzić malucha.

 

4. Odzwyczajanie od rodziców

Część z Was bez problemu zostawia dziecko z babcią lub opiekunką. Bez problemu wysyłacie je również na noc do dziadków lub cioci. Ale jest też taka część dzieci, które nigdy nie zostały na noc poza rodzinnym domem, bez rodziców. Nigdy nie spędziły czasu w jakimś nowym otoczeniu bez mamy i taty. Takie dzieci często mają kłopot z adaptacją przedszkolną. Wiecie dlaczego? Dziecko nie ma pojęcia o tym, co to jest czas, zegar. Jeśli ktoś lub coś znika z zasięgu jego wzroku, oznacza, że nie istnieje wcale. Dziecko boi się, że rodzic zostawia go na zawsze. Dlatego jeśli Wasze dziecko rzadko lub nigdy nie doświadczyło Waszej nieobecności, może być przestraszone tym, że zostaje w przedszkolu.  Warto więc zorganizować jak najwięcej bezpiecznych sytuacji przed rozpoczęciem roku szkolnego, kiedy dziecko zostanie pod opieką innej osoby.  Większość 2-3-latków będzie protestować przy pierwszych próbach (w delikatnym tego słowa znaczeniu). Pępowinę należy odcinać stopniowo. Najpierw zostaw dziecko na 15-20 minut. Oczywiście z zaufaną osobą. Powiedz, że idziesz do sklepu i wróć za chwilkę. Takich sytuacji musi być kilka, żeby dziecko poczuło, że zawsze wracasz. Z czasem zwiększaj dawkę separacji. Warto też odważyć się i zostawić dziecko pierwszy raz na noc u dziadków albo cioci. Potrzebują tego zarówno dzieci, jak i ich rodzice.

5. Samodzielność w sytuacjach codziennych

Mam na myśli takie sytuacje, podczas których rodzice często wyręczają dzieci. Zachęcaj dziecko do samodzielnego jedzenia, mycia rąk, ubierania się. Pomagaj, ale nie wyręczaj. Wiem, to zajmuje więcej czasu, którego przecież mamy go tak mało… Ale uwierz, taka nauka samodzielności przygotowuje dziecko do wypłynięcia na wielkie wody. Im większa samodzielność dziecka, tym większe jest jego poczucie bezpieczeństwa! (Bo wie, że sobie poradzi). W kontekście samodzielności trzeba też nauczyć dziecko zwracania się o pomoc do innych osób niż rodzice. Jak już pisałam - są dzieci z natury odważne, nie wstydzą się dorosłych, pytają. Ale są też takie bardzo nieśmiałe. Żeby pomóc dziecku, możesz zaaranżować następującą sytuację: poproś dziecko, żeby zapytało panią sprzedającą na targowisku, jak nazywa się jakiś owoc. To zadanie rodzica - ośmielić, pokazać, że dziecko samo umie sobie poradzić. A jak już sobie poradzi, trzeba je pochwalić. Niech ma poczucie sukcesu, bo to przecież sukces! W przedszkolu będzie wiele sytuacji, w których dziecko będzie potrzebowało pomocy nauczycielki. Ważne więc jest, żeby umiało się do niej zwrócić.

6. Rytm dnia

W przedszkolu wiele rzeczy odbywa się bardziej regularnie niż w domu. Dzieci przychodzą, myją ręce, siadają do stołu, jedzą śniadanie, mają zajęcia, bawią się, wychodzą na podwórko… i tak codziennie. Dlatego warto w sierpniu zwrócić uwagę na rytm dnia przyszłego przedszkolaka. Podawać mu posiłki o podobnych godzinach, jak te w przedszkolu, siedzieć przy stole, nie pozwalać na odbieganie od stołu, kiedy dziecko ma takie życzenie. Około godziny 12-13 wyciszać dziecko, organizować drzemkę. Należy też zadbać o wprowadzanie zegara czynnościowego! A co to? Powiem Wam w przyszłym poście…
 

7.Gotowość przedszkolna rodzica

Kto stresuje się bardziej rozpoczęciem edukacji przedszkolnej? Rodzic czy dziecko? Z mojego punktu widzenia: rodzic stresuje się bo ma świadomość związaną z zagrożeniami. Dziecko natomiast stresuje się tym, że nie ma świadomości, co go czeka, a dodatkowo - przejmuje stres rodziców. Dlatego zanim zaprowadzicie dziecko do przedszkola, musicie zaufać kadrze pracującej w przedszkolu, które wybraliście. Musicie być przekonani, że Wasze dziecko jest bezpieczne. Część rodziców nie jest gotowa na wysłanie 3-latka do przedszkola. Tacy rodzice są sparaliżowani faktem, że zostawiają swój największy skarb pod opieką obcych. To podejście może bardzo skomplikować adaptację do przedszkola. Wówczas lepiej rozważyć pozostanie z dzieckiem w domu lub powierzenie opieki nad dzieckiem np. dziadkom. Rodzic powinien prowadzić swoje dziecko do przedszkola z poczuciem, że tam rozpoczyna się niesamowita przygoda, pierwszy etap edukacji i samodzielności (a nie tylko z przymusu, że musi gdzieś zostawić dziecko na czas swojej pracy). Dziecku należy się kontakt z rówieśnikami, nauka przez zabawę, jego własny kawałek świata. A Ty, drogi rodzicu, wraz z posłaniem dziecka do przedszkola w pewnym stopniu odzyskujesz kawałek niezależności, możliwości realizacji swoich planów zawodowych.


Pamiętaj, to wielkie wydarzenie, dlatego potrzeba do niego czasu, spokoju i cierpliwości. Ważne, żeby w życiu dziecka wszystkie zmiany nie zbiegły się w jednym momencie (zmiana miejsca zamieszkania, odpieluchowywanie, wyrzucenie smoczka, pierwsze momenty w życiu bez rodziców, drastyczne zmiany rytmu dnia, itd). Każda z tych rzeczy jest obciążająca, może rozdrażniać dziecko, wyprowadzać z równowagi i utrudnić adaptację.